Nowy budynek informatyki UMCS pod znakiem zapytania

Plany wybudowania nowego gmachu Instytutu Informatyki UMCS mogą nie dojść do skutku. Uniwersytet ma kłopoty ze znalezieniem wymaganego wkładu własnego, i jeśli nie zrobi tekgo w ciągu najbliższych kilku miesięcy, to środki przyznane na ten cel z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości mogą przepaść.

Zaniepokojenie brakiem działań ze strony uczelni w tej kwestii wyraziła w swoim artykule Gazeta Wyborcza (Co dalej z budynkiem informatyki UMCS?).

Większość środków na projekt pochodzi z unijnego programu Rozwój Polski Wschodniej na lata 2007-2013. Uczelnia musi dołożyć tyko 15 mln zł na inwestycję wartą 42 mln. Jednak już od początku, gdy pojawiły się plany budowy nowego gmachu Instytutu Informatyki, był problem ze znalezieniem tych pieniędzy, ponieważ uczelnia jest bardzo mocno zadłużona. Z powodu kryzysu i znacznych cięć w budżecie pństwa, UMCS nie może też już liczyć na dofinansowanie z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Dla Instytutu Informatyki UMCS jest to bardzo ważna inwestycja, ponieważ Instytuw e tej chwili ma bardzo duże problemy lokalowe. Stary budynek jest niewystarczający dla obecnych potrzeb, do tego stopnia że konieczne jest użyczanie pomieszczeń przez inne wydziały. Inwestycja ta wraz z z budową dodatkowego skrzydła Instytutu Nauko o Ziemi (który jest niezagrożony), pomogłaby także odwrócić bardzo niekorzystne proporcje nauk ścisłych do humanistycznych na lubelskich uczelniach. W Lublinie zdecydowanie dominują nauki humanistyczne, gdy tymczasem znacznie większe zapotrzebowanie na rynku pracy jest na absolwentów nauk ścisłych i przyrodniczych.

Jednak, jeśli w ciągu kilku miesięcy UMCS nie znajdzie sposobu pozyskania potrzebnych na wkład własny 15 mln, to środki z PARP mogą zostać wycofane, ponieważ nie moga one pozostawać zamrożone podczas gdy wiele innych projektów stara się o dofinansowanie.